Frodo’s Lament for Gandalf — Tekst z objaśnieniami

Frodo’s Lament for Gandalf — Tekst z objaśnieniami

Gdy widzimy scenę gdy po śmierci Gandalfa Drużyna Pierścienia trafia do Lórien możemy usłyszeć lament elfów w tle śpiewany w języku Quenya. Po czym Sam słysząc to mówi 'Pewnie nawet nie wspomnieli o jego fajerwerkach’. Kolejno sam na miejscu wymyśla przyśpiewkę. W książce jednak wygląda to zupełnie inaczej. Co prawda jest napisane, że w tle rzeczywiście elfowie opłakują Gandalfa jednak to Frodo śpiewa Lament for Gandalf a na końcu Sam się wtrąca dodając do śpiewanego przez Froda lamentu swoją zwrotkę.

Wersja filmowa oryginalna

The finest rockets ever seen.

They burst in stars of blue and green or after thunder, silver showers.

Came falling like a rain of flowers.

Wersja filmowa przetłumaczona na język polski

Pod niebo tryska raz po raz fontanna kolorowych gwiazd i grzmotem wypełniwszy przestrzeń złocistych kwiatów spada deszczem.

Wersja książkowa oryginalna

When evening in the Shire was grey his footsteps on the Hill were heard before the down he went away on journey long without a word.

From Wilderland to Western shore, from northern waste to southern hill, through dragon-lair and hidden door and darkling woods he walked at will.

With Dwarf and Hobbit, Elves and Men, with mortal and immortal folk, with bird on bough and beast in den, in their own secret tongues he spoke.

A deadly sword, a healing hand, a back that bent beneath its load, a trumpet-voice, a burning brand, a weary piligrim on the road.

A lord of wisdom throned he sat, swift in anger, quick to laugh, an old man in a battered hat who leaned upon a thorny staff.

He stood upon the bridge alone and Fire and Shadow both defied, his staff has broken on the stone, in Khazad-dum his wisdom died.

The finest rockets ever seen, they burst in stars of blue and green, or after thunder silver showers came falling like a rain of flowers.

Wersja książkowa przetłumaczona na język polski

A kiedy wieczór szarzał w krąg.

Na wzgórzu słychać było kroki…

Odchodził jednak skoro świt w dalekiej drogi szare mroki

Od Puszczy po zachodu brzeg z północy ku południa wzgórzom przez leża smocze, mroczny bór szedł nieznużony swą podróżą

Z hobbitem, elfem w cieniu grot, z ludkiem zwyczajnych śmiertelników, z ptakiem czy wężem pośród traw rozmawiał w tajnym ich języku

Raz miecz, to znów lecząca dłoń, ciężarem grzbiet strudzony srodze, paląca głownia, grzmiący głos, to znów znużony pielgrzym w drodze

To sądził, jak mądrości wzór do gniewu skłonny i do łaski, to znów jak starzec dłonie wsparł na pełnym sęków drewnie laski

Na moście stanął ciemny cień i ogień wzywając dumnie…

O kamień złamał mu się kij, a mądrość zmarła w Khazad-dumie

Pod niebo tryska raz po raz fontanna kolorowych gwiazd i grzmotem wypełniwszy przestrzeń złocistych kwiatów spada deszczem

Subskrybuj!

Czy wiesz, że nie subskrybując Middle-Earth Geek masz dostęp TYLKO do tych artykułów, które zostały udostępnione za darmo? Subskrybenci zaś mają od ręki dostęp do ponad 150 artykułów PREMIUM. A ponadto możliwość zamawiania artykułów na wybrany temat i dostęp do prywatnej grupy Rodziny Middle-Earth Geeków i Biblioteki Middle-Earth Geeka w której znajdziesz filmy i soundtracki do pobrania.

A to wszystko za jedyne 00,99 GBP

Subskrybując Middle-Earth Geek nie tylko okazujesz mi swoje wsparcie, ale i masz realny wkład w rozwój strony. Tak więc nie czekaj wejdź na FACEBOOK zasubskrybuj i otrzymaj swój Kod Subskrybenta już dziś!

Translate »